DomowaSzukajDomowa

                              

Ustaw stronę redakcji Opiekuna jako domową. Dodaj stronę  redakcji Opiekuna do "Ulubionych". Prześlij adres tej strony znajomym. Napisz do nas. Wydrukuj.
 Opiekun edycja internetowa Tekst_6

 Dziś

Spis

Domowa
W górę
Tekst_1
Tekst_1a
Tekst_2
Tekst_3
Tekst_4
Tekst_5
Tekst_6
Tekst_7

Piszą u nas
Pod naszym patronatem
Rekolekcje z Opiekunem
Diecezja w Internecie

Najpiękniejsze polskie święta
Przeżyć po bożemu

Aczkolwiek w centrum roku liturgicznego pozostają Święta Zmartwychwstania Pańskiego, to jednak w naszej polskiej religijności pierwszeństwo przyznajemy Bożemu Narodzeniu. Wystarczy porównać proporcje ilości polskich kolęd, pastorałek i pieśni wielkanocnych, by zobaczyć, ku czemu bardziej skłania się serce Polaków.
 

Jeszcze lepszym dowodem jest gwiazdkowy nastrój w telewizji i sklepach: słychać kolędy, widać choinki, bombki, światełka, dzwonią gwiazdory... Spece od reklamy nie mylą się nigdy, wiedzą, że na tych świętach można zrobić doskonały interes; na Wielkanocy prawie żaden.

Czy to źle? Czy polska specyfika Świąt Bożego Narodzenia jest czymś niewłaściwym i mamy na siłę przekonywać o wyższości Świąt Wielkiej Nocy? Nie, ale pod warunkiem, że nie ograniczymy przeżywania Świąt Bożego Narodzenia tylko do gwiazdkowej konsumpcji i przelotnych uczuciowych wzruszeń: Święta te trzeba postrzegać w kontekście całej historii zbawienia, jako kulminację tajemnicy Wcielenia Syna Bożego i Jego zamieszkania między nami.

Dlatego tak ważne jest przygotowanie do ich przeżycia. W liturgii Kościoła ma temu służyć okres Adwentu. Mamy w Polsce w tej dziedzinie specjalny powód do dumy: roraty! Tradycja tej rannej (niekiedy wieczornej) Mszy św. weszła tak silnie do naszej religijności, że nie wyobrażamy sobie Adwentu i grudnia bez rorat. W sposób szczególny roraty upodobały sobie dzieci. Zwykle przychodzą na nie z lampionami lub światełkami i wielką nadzieją, że wylosują figurkę albo obrazek. Z własnych obserwacji wiem, że potem w domu chętnie zapalają specjalną świecę i modlą się razem z całą rodziną.

Roraty to wielka szansa formacyjna. Dzieci uczestniczą w nich masowo i systematycznie, znacznie lepiej niż w rekolekcjach, gdyż mobilizuje je do tego system losowań, karteczek i obrazków. To metoda dobra i skuteczna, ale nie może być sprowadzona tylko do rangi pobożnego „przekupstwa” czy „hazardu”. Najważniejszym elementem rorat powinno być kazanie, modlitwa i Eucharystia, a nie losowanie i nagrody. Dlatego warto, by roraty nabrały charakteru bardziej rekolekcyjnego niż rozrywkowego.

Drugim istotnym elementem Adwentu i przeżywania Bożego Narodzenia, charakterystycznym dla polskiej religijności, jest spowiedź adwentowa. Choć może w ostatniej dziesiątce lat kolejki do konfesjonałów nieco się skróciły, to jednak nadal wszyscy dobrze rozumiemy, że bez spowiedzi będziemy mieli tylko święta, a nie Boże Narodzenie. Dla nas, księży, marznięcie w konfesjonałach, gorąca herbata na probostwie i wieczorne, pośpieszne powroty ze spowiedzi, by zdążyć do siebie na roraty, są nieodłącznym atrybutem Adwentu. Chwała Panu!

Jeszcze jedna wzruszająca tradycja: opłatek. Nawet ateiści z SLD potrafią się nim łamać, ale oni zamawiają go w hipermarkecie. Człowiek wierzący bierze opłatek ze swego kościoła albo od organisty, poświęcony przy ołtarzu. Jest on wtedy także znakiem jedności wspólnoty parafialnej.
Ostatnie dni przed Bożym Narodzeniem to w kościele czas budowania żłóbka i ubierania choinek, a w naszych domach czas wzmożonych zakupów, kupowania choinki, pieczenia pierników i makowca, zabijania karpia... Polska wieczerza wigilijna to rzecz bez precedensu! Właściwie tylko wtedy obchodzi się tzw. wigilię, czyli wieczór poprzedzający uroczystość i to do tego stopnia, że wręcz utożsamia się te nazwy. Od wieków też 24 grudnia się pości, by w ten sposób podkreślić wagę tego dnia i wieczerzy. Dobór wyjątkowych potraw jest również uświęcony, a niektórych wręcz nie wypada spożywać poza tym dniem.

Wyczekiwanie na pierwszą gwiazdkę na niebie, zapalenie świeczek i lampek na choince, puste nakrycie przy stole, opłatek, siano, a ostatnio także Pismo św. i świeca CARITASU, to nieodłączne elementy wieczerzy wigilijnej. Także obowiązkowy brak alkoholu. Przynajmniej ten jeden raz pamiętamy o modlitwie przed posiłkiem. Śpiewamy kolędy. Pod choinką czekają prezenty lub tata przebiera się za św. Mikołaja...

A w nocy masowo udajemy się na Pasterkę. Nigdy kolędy nie brzmią tak głośno i radośnie, jak w czasie tej północnej Mszy św. I tu wytworzyła się nowa tradycja: w naszej diecezji składkę przeznacza się na potrzeby Funduszu Pro Familia, czyli pomocy dla matek w trudnej sytuacji, jak w Betlejem...

W liturgii Kościoła pojęcie oktawa oznacza trwające przez osiem dni obchody jakiegoś święta. Liczba osiem wyraża pełnię i wejście w nowy wymiar czasu, którym jest wieczność. W obecnym kalendarzu liturgicznym mamy tylko dwie oktawy związane z uroczystościami Wielkanocy i Bożego Narodzenia.

Czy nasze życie miałoby smak i wartość, gdyby zabrakło w nim obchodów Bożego Narodzenia? Lepiej nawet nie wyobrażać sobie takiej możliwości. Ale żeby tak było, żeby te Święta nam nie spowszedniały i nie utraciły swego chrześcijańskiego charakteru, musimy przeżywać je po bożemu. Bo tylko wtedy będą miały swój sens i wartość.

ks. Mariusz Pohl

 
Poprzednia Domowa Następna

Copyright 2003 KrisPlo