Już wielkim złem jest nie czynić żadnego dobra. św. Franciszek Salezy

22.08.2012: Nauczanie Biskupa Stanisława Napierały

ZMARTWYCHWSTANIE CHRYSTUSA – ZDUMIEWAJĄCA ZBAWCZA NOWOŚĆ

 

 

 

 

I

 

            Chrystus zmartwychwstał! Prawdziwe zmartwychwstał! Alleluja!

 

            Oto orędzie wielkanocne, które rozlega się dziś po całej ziemi.

 

            Jest uroczyście celebrowane we wszystkich świątyniach. Do nas dociera tu, zgromadzonych w Kaliskiej Katedrze, na Liturgii Wigilii Paschalnej. Napełnia nam serca radością. Umacnia i pomnaża naszą wiarę. Chrystus zmartwychwstał! Żyje! Jest pośród nas!

 

 

 

II

 

            Kto pierwszy nadał tę nieprawdopodobną wiadomość? Nadało ją Niebo. Ono przemówiło ustami Anioła Pańskiego. A było to tak: zaraz po upływie szabatu, wczesnym rankiem, udały się do Grobu Jezusa trzy niewiasty, aby dopełnić obrzędu pogrzebu. Chciały namaścić ciało Jezusa. Gdy przybyły zastały odsunięty wielki kamień, który zakrywał wejście do grobu. Weszły i zobaczyły młodzieńca ubranego w białą szatę. Ten powiedział do nich: Nie bójcie się. Szukacie Jezusa z Nazaretu, ukrzyżowanego. Powstał z martwych. Nie ma Go tu. Zobaczcie, oto miejsce, gdzie leżał. Teraz udaje się do Galilei. Idźcie i powiedzcie to jego uczniom i Piotrowi (por. Mk 16,1-7).

 

            Kobietami, które to usłyszały były: Maria Magdalena, Maria matka Jakuba i Salome.

 

            Jak zareagowały? Ewangelista mówi, że ogarnęło je „zdumienie i przestrach”. Pobiegły, jak im polecił Anioł, do uczniów Jezusa. Po drodze nikomu nic nie mówiły. Bały się bowiem, że wiadomość, iż ukrzyżowany Jezus zmartwychwstał i żyje, mogłoby spowodować nieopisany gniew wśród tych, którzy Go skazali na śmierć i w konsekwencji przysporzyć im ogromnych kłopotów.

 

            Kobiety dotarły od uczniów Jezusa i opowiedziały im wszystko.

 

            Jak zareagowali uczniowie? Ewangelista Łukasz pisze, że słowa kobiet „wydały im się czczą gadaniną i nie dali im wiary” (Łk 24,1).

 

            Wiadomość o zmartwychwstaniu dotarła także do arcykapłanów i Sanhedrynu żydowskiego, który wydał Jezusa na śmierć. Jak ci zareagowali? Ewangelista Mateusz tak relacjonuje: „Niektórzy ze straży (byli nimi żołnierze wyznaczeni do pilnowania grobu) przyszli do miasta i powiadomili arcykapłanów o wszystkim, co zaszło. Ci zebrali się ze starszymi, a po naradzie dali żołnierzom sporo pieniędzy i rzekli: Rozpowiadajcie tak: Jego uczniowie przyszli w nocy i wykradli Go, gdyśmy spali. A gdyby to doszło do uszu namiestnika, my z nim pomówimy i wybawimy was z kłopotu. Oni wzięli pieniądze i uczynili, jak ich pouczono”. Ewangelista jeszcze dodaje, że „tak rozniosła się ta pogłoska między żydami i trwa aż do dnia dzisiejszego” (Mt 28,14-15).

 

 

 

III

 

                        Zmartwychwstały Chrystus ukazywał się Apostołom i innym uczniom. Rozmawiał z nimi, spożywał posiłek. Pozwolił Tomaszowi dotknąć swoich ran. Oni przekonali się i uwierzyli, że ich Pan i Mistrz ukrzyżowany prawdziwie zmartwychwstał.

 

            Zmartwychwstanie stało się największym argumentem, że Jezus jest Bogiem, że nauka, którą głosił pochodzi od Boga. Jest więc prawdą to, co ona zawiera.

 

            Zmartwychwstanie Jezusa jest dla nas wszystkich źródłem radości i nadziei. Nas, których „zasmuca nieunikniona konieczność śmierci, pociesza obietnica przyszłej nieśmiertelności” (Prefacja we Mszy  za zmarłych). Jesteśmy bowiem powołani, by z nieuniknionej śmierci zmartwychwstać do życia.

 

 

 

IV

 

W rzeczywistość zmartwychwstania wkraczamy przez chrzest. Chrzest jest w Wigilię Wielkiej Nocy w sposób szczególny podkreślony i wyeksponowany. Jego znaczenie tłumaczy św. Paweł w liście do Rzymian, którego fragment był czytany przed Ewangelią. Według św. Pawła przez chrzest zostajemy zanurzeni w śmierć Chrystusa. Zostajemy z Nim pogrzebani. Jednocząc się z Chrystusem w Jego śmierci, jednoczymy się z Nim także w Jego zmartwychwstaniu, by razem z Nim wejść w nowe życie.

 

            Odnówmy dziś świadomość naszego chrztu i dokonanego w nim naszego zjednoczenia z Jezusem w Jego śmierci i w Jego zmartwychwstaniu.

 

 

 

V

 

            Śmierć Jezusa na krzyżu i zmartwychwstanie, zwane wydarzeniami paschalnymi, są czymś tak niezwykłym w tym, co dla nas ludzi sprawiają, że Kościół w hymnie uroczyście dziś śpiewanym wobec zapalonego paschału, symbolizującego Chrystusa, w pewnej chwili nie zawaha się zawołać: „O, zaiste, konieczny był grzech Adama… O, szczęśliwa wino… „

 

            W tym zdumiewającym wołaniu każdy z nas jest obecny. Któż bowiem jest bez grzechu? Jakaż radość nas napełnia, kiedy sobie uprzytamniamy, że w Chrystusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym Bóg otwiera się ku każdemu z nas grzesznych i upadłych ludzi, by każdego objąć swoją miłością miłosierną, by każdemu przebaczyć i każdego zaprosić do udziału w swoim życiu, które jest pełnią życia, radości, szczęścia, które jest niebem.

 

            O, zaiste, błogosławiona wina!

 

            Ze śmierci na krzyżu, która stała się przejściem do nowego życia, bije radość. Wyrazem tej radości jest paschalne „Alleluja”. Będzie ono rozbrzmiewać od dziś przez oktawę Wielkanocy, okres po Wielkanocy i jeszcze później. Alleluja! Bo zmartwychwstał Pan, prawdzie zmartwychwstał.

 

            Życzę wszystkim radości od zmartwychwstałego! Życzę Jego pokoju! Życzę nadziei, która mówi, że zawsze możemy zmartwychwstać ze śmierci duchowej do życia Bożego, że zawsze można rozpocząć życie na nowo.

 

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce. OK