Podczas swej
ostatniej pielgrzymki do Ojczyzny, w sobotę 17 sierpnia Ojciec Święty
poświęcił świątynię Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. Uroczystość
miała podniosły charakter, co można było obserwować w transmisji
telewizyjnej. Jednak bezpośrednio przed nią, kiedy jeszcze Papież
pozostawał w zakrystii, działo się coś bardzo ważnego dla naszej
młodej diecezji. Ojciec Święty pobłogosławił wtedy obraz Jezusa
Miłosiernego z kaliskiego Sanktuarium Serca Jezusa Miłosiernego, który
już 22 września rozpocznie pielgrzymowanie po diecezji w ramach misji
Bożego Miłosierdzia.
W tym roku obraz Jezusa
Miłosiernego, powstały z inspiracji Sługi Bożego ks. Michała Sopoćki,
spowiednika i kierownika duchowego św. Faustyny Kowalskiej, po raz
pierwszy opuścił swoje dotychczasowe miejsce w kościele. Został on,
jak cały kościół, poddany gruntownej renowacji konserwatorskiej.
Dokonywała jej ekipa p. Ryszarda Wujtowicza o międzynarodowej sławie,
która prowadziła prace renowacyjne „Panoramy Racławickiej" we
Wrocławiu oraz panoramę „Wejście Węgrów", największej świętości
artystycznej Węgrów. W kościele ojców jezuitów ekipa ta dokonała już
renowacji malowideł w nawie głównej, a w lipcu zakończyła pracę
renowacyjne obrazu Jezusa Miłosiernego.
Poświęcenie i spotkanie z Papieżem
Obraz został
przygotowany do pielgrzymowania przez wszystkie parafie diecezji
kaliskiej, ale na skutek starań księdza biskupa Stanisława Napierały
obraz można było także zawieść do Krakowa - Łagiewnik, do Sanktuarium
Miłosierdzia Bożego. Tam w przeddzień wizyty papieskiej został on
ustawiony w zakrystii, w której Ojciec Święty zakładał szaty
liturgiczne i potem się z nich rozbierał. - My mieliśmy tam dotrzeć
w sobotę na godziną 7.30.
Delegacja składała
się z 10 osób m.in. księdza biskupa ordynariusza Stanisława Napierały,
księdza biskupa pomocniczego Teofila Wilskiego, kustosza Sanktuarium
Miłosierdzia Bożego w Kaliszu, księdza infułata Bogumiła Jóźwiaka,
księdza rektora kaliskiego WSD Aleksandra Gendery; przełożonego
kaliskich jezuitów i kustosza Sanktuarium Serca Jezusa Miłosiernego w
Kaliszu, w którym na stałe znajduje się obraz, ojca Aleksandra
Jacyniaka; promotora kultu Bożego Miłosierdzia - ojca Zdzisława
Pałubickiego oraz przedstawicieli diecezjalnego laikatu.
|
|
 |
|
|
Delegacja kaliska w oczekiwaniu na wejście
do
świątyni. Na zdjęciu
od lewej Jan Olgrzymek - Neokatechumenat, o. Aleksander Jacyniak, o. Zdzisław
Pałubicki, ks. bp Stanisław Napierała, ks. inf. Bogumił Jóźwiak oraz ks. dr
Aleksander
Gendera, rektor WSD. |
Do końca nie
wiedzieliśmy, w jaki sposób Papież pobłogosławi obraz i czy będą go
trzymać przybyli z nami świeccy. Przeważyła koncepcja, że będzie on
stał w papieskiej zakrystii, ponieważ tam na pewno Jan Paweł II go
dojrzy przechodząc koło niego lub przejeżdżając na platformie -
mówi o. Aleksander
Jacyniak - Gorzej natomiast było z delegacją. Do końca nie było
pewne, czy spotka się ona z Papieżem. - Poproszono nas, byśmy
ustawili się przed wejściem do zakrystii. Stanęliśmy więc tam. Gdy
Ojciec Święty ubrał się już w szaty liturgiczne i miał wyjechać na
platformie poproszono nas do środka. Ustawiliśmy się z obu stron
obrazu. Ojciec Święty na prośbę księdza biskupa Stanisława
pobłogosławił obraz. Potem mogliśmy wypowiedzieć dosłownie po jednym
zdaniu do Ojca Świętego i ucałować Jego pierścień Rybaka. Niestety nie
filmowała tego telewizja, ponieważ nie wpuszcza się jej do zakrystii
papieskiej. Pamiątką dla nas będą jednak zdjęcia fotografa papieskiego
Artura Mari, które niedługo mamy nadzieję otrzymać. To niesamowite
wrażenie stać obok Ojca Świętego.
Ojciec Aleksander
opowiada swoje refleksje na temat osoby Papieża -
Postać Ojca
Świętego? Rzeczywiście, gdy patrzy się na Niego z odległości mniejszej
niż metr, dostrzega się jak bardzo naznaczony jest On stygmatem
cierpienia, jak z trudem utrzymuje się na nogach, jak widać iż
bezgraniczne oddaje się posłudze papieskiej zużyło Jego siły. Widać
jednak też jak nie poddaje się, jak do końca chce służyć nie
oszczędzając absolutnie w niczym siebie samego.
|
|
 |
|
|
Na zdjęciu od lewej: ks. Infułat
Bogumił Jóźwiak, ks. Biskup Ordynariusz Stanisław Napierała, ks.
Biskup Teofil Wilski i Jan Olgrzymek, kantor pierwszej wspólnoty
Neokatechumenalnej przy parafii Miłosierdzia Bożego w Kaliszu. |
Mimo, iż spotkanie to
miało bardzo osobisty charakter, o. Aleksander zgodził się zdradzić
swoich kilka słów do Ojca Świętego. - Pozdrowiłem Go od wszystkich,
którzy nawiedzają kaliskie Sanktuarium Serca Jezusa Miłosiernego. A co
chciałbym Mu powiedzieć, gdyby była możliwość dłuższej rozmowy?
Przypomniałbym Mu,
że udzielał mi święceń kapłańskich 17 lat temu, w 1985 roku.
Przypomniałbym Mu także to, że w dniu, w którym dowiedział się o tym,
że został mianowany na biskupa, był na Warmii i Mazurach i nawiedził
moją rodzinną parafię, Sanktuarium Matki Bożej Swiętolipskiej oraz, że
jeden z najstarszych członków Swiętolipskiej wspólnoty jezuitów
zapisał wtedy w kronice słowa następujące: „Przybył tu dziś pewien
ksiądz Karol Wojtyła, który podaje, że został mianowany na biskupa".
To jest jednak tylko sfera marzeń, ponieważ Ojcu Świętemu można by
powiedzieć niezmiernie wiele na temat tego jak wielka jest Jego rola w
historii całego świata obecnego przełomu stuleci i tysiącleci -
powiedział o.
Jacyniak.
Peregrynacja i misje
Spotkanie Ojca Świętego
z tym wizerunkiem oraz z kaliską delegacją trwało krótko. To było w
sumie kilka minut, ale te minuty są bezcenne; te minuty dodają jeszcze
większej rangi pielgrzymowania wizerunku Jezusa Miłosiernego przez
poszczególne parafie diecezji kaliskiej oraz misjom, które już 22
września rozpoczną się w naszej diecezji.
Parafię będzie nawiedzał
oryginał obrazu z kościoła ojców Jezuitów. - Jest to pewne ryzyko.
Ma on niespełna 50 lat, więc przemieszczanie się jeszcze mu nie
powinno mu szkodzić, będzie zresztą odpowiednio zabezpieczony.
Wierzymy też, że nikt nie wyrządzi mu żadnej krzywdy, wręcz
przeciwnie, wierzymy że Jezus Miłosierny wychodząc z naszego
Sanktuarium do wszystkich parafii diecezji jeszcze bardziej spełni
swoją rolę niż gdyby był obecny tylko w naszej świątyni -
podsumowuje kustosz Sanktuarium, o. Jacyniak.
joanna Walczak
fot. Dariusz piwoński
Refleksja uczestnika spotkania
z Ojcem Świętym
Niespodziewanie przyszło do mnie zaproszenie ze strony proboszcza
parafii p.w. Miłosierdzia Bożego w Kaliszu księdza infułata Bogumiła
Jóźwiaka, abym towarzyszył obrazowi Jezusa Miłosiernego z kościoła oo.
Jezuitów w Kaliszu, który miał być przewieziony do Krakowa – Łagiewnik
i pobłogosławiony przez Ojca Świętego Jana Pawła II podczas Jego
wizyty w Ojczyźnie.
To
było moje kolejne spotkanie z Ojcem Świętym. Byłem we Włocławku, w
Częstochowie i Kaliszu, ale po raz pierwszy miałem okazję przebywać w
najbliższym otoczeniu Ojca Świętego. Było to w zakrystii papieskiej
przygotowanej przy nowym Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, gdzie Ojciec
Święty pobłogosławił obraz i całą delegację wraz z Księżmi Biskupami
na czele.
Wpatrywałem się w oblicze utrudzonego Ojca Świętego, który jest dla
mnie współczesnym znakiem Boga Miłosiernego – „Bóg bogaty w
Miłosierdzie” – bogaty, bo pozwolił Ojcu Świętemu przybyć na to
ukochane przez Niego miejsce i dokonać zawierzenia całego świata
Bożemu Miłosierdziu, bogaty, bo dał łaskę przebywającym w Łagiewnikach
i wszystkim Polakom wysłuchać orędzia o Bogu Miłosiernym wygłoszonego
przez Papieża Polaka. Ojciec Święty dał wyraz swojego zatroskania o
sytuację współczesnego Polaka, każdej polskiej rodziny. Ojciec Święty
pochyla się nad każdym komu brakuje chleba, dachu nad głową i pracy.
Jestem zafascynowany tym spotkaniem, a także pod wrażeniem pięknej
liturgii, poświęcenia nowej bazyliki – Sanktuarium. Zaistniało we mnie
pragnienie powrotu na to miejsce i kontemplacji Boga Miłosiernego w
tym Sanktuarium, tak bym mógł widzieć Boga Miłosiernego we wszystkich
wydarzeniach mojego życia. Mam nadzieję, że Bóg w swoim czasie pozwoli
odbyć naszej rodzinie pielgrzymkę do Łagiewnik – do Sanktuarium
Miłosierdzia Bożego.
Dariusz
Piwoński, neokatechumenat